niedziela, 22 października 2017

Laboratorium Muzycznych Fuzji: Believe - Seven Widows

Nie ma wątpliwości, że przez 13 lat działalności grupa Believe wyrobiła sobie własne, niepodrabialne brzmienie. Jeśli chcemy bawić się w porównywanie, to będziemy to raczej robić w kontekście nowych kapel czerpiących z Believe. Charakterystyczna ekspresja Mirka Gila na gitarze solowej w połączeniu ze skrzypcami Satomi stanowi najbardziej wyróżniający się aspekt ich muzyki, którego utrata pozbawiłaby zespół tego czegoś. Wspominam o tym, ponieważ w wielu grupach to wokalista stanowi ten wyróżniający się element, a ostatnie 4 lata to bardzo burzliwy okres, jeśli chodzi o głos Believe. Czytaj dalej

czwartek, 19 października 2017

O muzyce słów kilka (8)

The Rasmus Dark Matters

Ilekroć wspominam The Rasmus, ludzie zieją w moją stronę jadem. Nie zmieniło to jednak mojej sympatii do grupy. Moją sympatię zmieniła za to nowa, bezbarwna i zbyt nastawiona na kopiowanie pop rockowych „gwiazd” ostatnich lat płyta. Zaskakujące jest to, że kawałki najmniej przypominające The Rasmus są najciekawsze, co wcale nie znaczy, że warto tracić na nie czas. Pomiń.



Mastodon Cold Dark Place

Liczyłem na odrzuty, które będą się lokować gdzieś na ciemniejszej stronie mocy, widząc okładkę i tytuł tej EPki, ale trudno powiedzieć, żebym był zawiedziony. „Toe to Toe” jest jednym z najbardziej przebojowych utworów kapeli i przez to jak mocno odstaje od innych dokonań Mastodon, rozumiem, czemu musiał czekać na swoją szansę. Reszta jest wcale nie gorsza i zaskakująco do singla pasuje. Brent Hinds poczynił tutaj gitarowe cuda. Sprawdź.                                                  

IamX Unfall

Mój Bóg mrocznej elektroniki postanowił wydać album instrumentalny. Mój Bóg postanowił, że będzie on dobry i jest on dobry. Chwalmy mojego Boga, bowiem jest on łaskawy. Nie przegap.

                                                 PVRIS All We Know of Heaven, All We Need of Hell

Trudny orzech do zgryzienia. Niby rock, niby pop, w sumie nie wiadomo, w którą stronę przechyla się szala. Skupmy się więc na tym, że melodie wpadają w ucho, relaks zostaje osiągnięty, a i czasem lekki kop potrafi rozbudzić, podnieść na nogi i zagonić do tańca  takiego rockowego. Na dodatek Lynn Gunn ma naprawdę solidne płuco. Sprawdź.

środa, 18 października 2017

Laboratorium Muzycznych Fuzji: Himmellegeme - Myth of Earth

Czy to rześkie powietrze, wszechobecna natura czy krystalicznie czysta woda, coś musi być w Norwegii takiego, co sprawia, że muzycy z tamtych rejonów mają naturalne predyspozycje do tworzenia muzyki dotkniętej odrobiną magii i melancholii. Debiut Himmellegeme jest kolejnym tego przykładem. Czytaj dalej

piątek, 6 października 2017

Zachętka: Hällas „Star Rider”


Laboratorium Muzycznych Fuzji: Korpus - Respekt

Nie każdy album musi być oryginalny i odkrywczy, nie każdy musi łamać zasady i z koła robić kwadrat tylko po to, aby pokazać, że się da. Prawdę mówiąc, bez muzyki, która przemawia do nas w sposób prosty i znajomy, życie byłoby znacznie bardziej ciężkostrawne, bo czy każdy album musi być wyzwaniem dla ucha? Każdy, najbardziej nawet hipsterski, słuchacz potrzebuje chwili wytchnienia i muzyki, która zapewnia przede wszystkim rozrywkę. Korpus zabiera nas w podróż do lat 80., gdzie wszystko było prostsze, zwłaszcza heavy metal. Czytaj dalej

poniedziałek, 2 października 2017

Laboratorium Muzycznych Fuzji: Caligula's Horse - In Contact

Przyznam szczerze – już nie nadążam za rewelacyjnymi premierami szczycącymi ten rok. Nie nadążam za kolejnymi zespołami wypływającymi z Australii i Nowej Zelandii, które niosą niczym transparenty obietnice przełomu w muzyce rockowej i metalowej. Nie wiem też, kto jest teraz królem progresji, bo co rusz jakiś zespół raczy mnie epickim dziełem, które zmienia sytuację na szczycie. Moja lista odtwarzania urosła do przytłaczających rozmiarów i nie jestem w stanie powiedzieć, czy to moje gusta się ciągle poszerzają, czy aż tak wielu artystów nagrywa tak znakomite, ponadgatunkowe dzieła, których nie potrafię pominąć. Czekam teraz tylko na implozję rynku muzycznego, który nie będzie w stanie wytrzymać takiego napływu świetnej muzyki. Czytaj dalej

sobota, 30 września 2017

Premiery października

Lunatic Sould Fractured (6 października)

The Darkness Pinewood Smile (6 października)

Tokimonsta Lune Rouge (6 października)

Cunninlynguists RoseAzuraNjano (6 października)

Marilyn Manson Heaven Upside Down (6 października)

Enslaved E (13 października)

Beck Colors (13 października)

Europe Walk the Earth (20 października)

Trivium The Sin and the Sentence (20 października)

VUUR In this Moment We Are Free - Cities (20 października)

Jessie Ware Glasshouse (20 października)

J.D. Overdrive Wendigo (20 października)

Believe VII Widows (25 października)

piątek, 15 września 2017

Przebłyski Przyszłych Płyt: Lunatic Soul

Mariusz Duda nareszcie zaprezentował pierwszy teledysk promujący album Fractured, na który będziemy musieli jeszcze poczekać do 6 października. Dwa zaprezentowane single sprawiają, że Lunatic Soul idzie w bardziej piosenkowe formy.

sobota, 9 września 2017

Laboratorium Muzycznych Fuzji: Paradise Lost - Medusa

W ramach przygotowania do recenzji postanowiłem przypomnieć sobie poprzednie dokonania doommetalowych gigantów z Halifaxu. Udało mi się przesłuchać ich 7 albumów, zarówno tych klasycznych, jak i najnowszych. Muszę przyznać, że była to nie lada przeprawa, bo panowie do wesołków nie należą i każde ich dzieło niesie ze sobą ciężki do przetrawienia ładunek emocjonalny zrodzony w bólu, rozpaczy, gniewie i nihilizmie. Ostatnie wydawnictwa Paradise Lost zwiastowały coraz wyraźniejszy powrót Brytyjczyków do znacznie cięższego i wolniejszego grania. „Medusa” zdaję się być kulminacją tej wycieczki w przeszłość. Czytaj dalej

wtorek, 5 września 2017

Laboratorium Muzycznych Fuzji: wywiad z Leprous

Jeśli zastanawialiście się, dlaczego nowy krążek norweskich gigantów progresywnego metalu ma tak swojsko brzmiącą nazwę, odpowiedź możecie znaleźć poniżej i jest ona zaskakująco przyziemna. Takie i inne ciekawostki zdradził nam basista grupy Simen Børven, który generuję niskie tony w Leprous dopiero od niedawna, ale jest przekonany, że jego przygoda z zespołem szybko się nie skończy. Kto interesuje się zespołem i odwiedza internet choć raz dziennie, ten pewnie zauważył, jak mieszane uczucia wywołuje nowy krążek grupy. O tym też nie omieszkaliśmy pomówić. Nie tylko maliny nam w głowie. Czytaj dalej