sobota, 30 lipca 2011

Just 1 pound and I'm yours

The Bulversaint miał dziś okazję odwiedzić parę londyńskich sklepów płytowych i dostał wielokrotnego orgazmu i innych przyjemnych reakcji chemicznych zachodzących w organizmie. Kiedy w Polsce trzeba poświęcić ok. 70 złotych na płytkę ulubionego zespołu (co często równa się wymuszonej abstynencji z tego faktu, że nie ma już na piwo) tutaj kupiłem 4 rewelacyjne płyty za 4 funty!!! Przeliczając na polską walutę wychodzi ok. 20 złotych. Ja żyjąc już trochę brytyjską mentalnością lubię myśleć, że wydałem 4 złote. Coś pięknego, mam nadzieje, że jak już dorwę jakąś robotę będę mógł kupować co najmniej 10 płyt miesięcznie. Słowem podsumowania, gdybym całe życie mieszkał w Londynie nigdy nie wciskałbym przycisku "download", bo to zwykłe chamstwo.

Następny post: Metal Hammer UK, a Metal Hammer PL

piątek, 29 lipca 2011

Hip Hop Kemp - tańsze bilety

OSTATNI DNI TAŃSZYCH BILETÓW I MIEJSC W KEMPBOSUACH NA HIP HOP KEMP

Już za 3 tygodnie w Hradec Králové, niespełna 50 kilometrów od polsko-czeskiej granicy rozpocznie się festiwal Hip Hop Kemp. Tegoroczna, dziesiąta edycja festiwalu z atmosferą potrwa od 18 do 20 sierpnia. Dziś, na 20 dni przed jubileuszową odsłoną festiwalu, kolejna garść kempowych informacji, tym razem szczególnie dla tych, którzy jeszcze nie mają karnetu lub chcieliby dotrzeć na Hip Hop Kemp kultowym kempobusem.

Festiwalowe karnety dostępne są tradycyjnie na www.Urbancity.pl I tylko do niedzieli 31 lipca można je nabyć po promocyjnej, lipcowej cenie - tj. 215 PLN za bilet normalny. Od poniedziałku 1 sierpnia karnety będzie można kupić jedynie w cenie sierpniowej – 231 pln, która może także wzrosnąć ze względu na wahania kursowe euro. Przeżycie jubileuszu HHK na największym wypasie, czyli z biletem VIP, będzie dostępne tylko dla aktualnych posiadaczy vipowskich karnetów. Ich polska pula przedsprzedaży została całkowicie wyczerpana.

20 dni przed rozpoczęciem festiwalu to także ostatni dzwonek dla tych, którzy planują dotrzeć do Hradec Králové Kempobusem. Ten specjalny autokar odjeżdża z kilkunastu polskich miast: Gdańska, Gorzowa Wlkp., Katowic, Krakowa, Legnicy, Łodzi, Opola, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Torunia, Warszawy, Wrocławia i Zielonej Góry. Jego główną zaletą, oprócz niepowtarzalnej, kempowej atmosfery wewnątrz, jest możliwość wygodnego i bezpiecznego dotarcia bezpośrednio na teren festiwalu. Ponadto każdy pasażer kempobusa może liczyć na mnóstwo gadżetów.

Sprzedaż ostatnich już miejsc w kempobusach odbywa się za pośrednictwem www.joybus.pl
Już wkrótce będzie znana dokładna rozpiska występów i atrakcji jubileuszowej edycji festiwalu.

Po najświeższe informacje na temat festiwalu Hip Hop Kemp zapraszamy na:

czwartek, 28 lipca 2011

Mastodon on Top ZZ

Jeżeli tak miałby brzmieć nowy album Mastodon powiedziałbym stanowcze nie. Na szczęście to tylko poprawnie wykonany cover :)

Staind!!!

Najnowszy traczek Staind okazuje się zaskakująco dobry. To chyba ich najostrzejszy utwór od 10 lat!!!
Singiel też niczego sobie;p Panie Lewis kopie nowej płyty poproszę :)

piątek, 22 lipca 2011

Krótko i na temat: Incubus, Believer, Vesicle

Incubus - If Not Now When

To zdecydowanie najdelikatniejsza płyta w dorobku Incubus i mam przez to mocno mieszane uczucia. Nasuwają się słowa "cieple kluchy", ale utwory takie jak "Isadore", czy "In the Company of Wolves" mają niewątpliwie duży potencjał i mogą niejednego zachwycić przecząc tym samym wspomnianemu określeniu. Najbardziej energiczny utwór to "Switchblade", ale trudny nazwać go czymś specjalnie ciekawym, bo zespół ma w dyskografii znacznie odważniejsze i bardziej połamane utwory. Reszta utworów jest utrzymana w tonie ładnych piosenek z niezbyt wyszukanymi melodiami (w kontekście Incubus). Nie mniej jednak z każdym odsluchem trudniej od tej płyty się oderwać. Płyty roku nie będzie, ale pozycja na ciepłe wieczory jak znalazł.

Believer - Transhuman

Z kolei słuchając Believer nie zaznacie spokoju, muzyka rozbudowana rytmicznie i agresywna. Najlepszym opisem niech będzie określenie Thrash/Progressive. Jedna z ciekawszych płyt w gatunku od lat.






Vesicle - We Are Lost EP

Moje najnowsze odkrycie to cztery wciągające kompozycje z gatunku muzyki elektronicznej. Bardziej drum'n'bass niż popularny ostatnio dubstep. Bardziej budowanie klimatu niż tania przebojowość. Warto sprawdzić jeszcze utwory, które opublikowałem gdzieś poniżej.

czwartek, 21 lipca 2011

Hip Hop Kemp Before Parties - Poznań 30 VII 2011

Jedyny oficjalny poznański before odbędzie się w sobotę 30 lipca w klubie Pod Minogą (ul. Nowowiejska 8). Będzie on połączony z 10 edycją JAM DOBRY. Wydarzeniem wieczoru będzie contest street dance 2 vs 2 SUPRISE BATTLE. Przed finałami bitew koncert Rafiego i Koniego, którzy zaprezentują nam jako pierwszym na żywo materiał z nadchodzącej nowej płyty Rafiego "200 TON". Ponadto za muzykę odpowiedzialny będzie także DJ Polar. Na imprezie można będzie także nabyć bilety festiwalowe.

Wstęp: 7/10 pln
Link do wydarzenia na facebook'u: http://www.facebook.com/event.php?eid=241641172521035

Hip Hop Kemp Before Parties - Sopot 28 VII 2011


W czwartek 28 lipca w sopockim klubie Papryka (ul. Grunwaldzka 11). kolejna impreza, na którą zaprasza Agencja FreeArt Promo i Agencja Joytown. W trakcie trwania imprezy odbędzie się projekcja kempowego DVD oraz konkurs picia piwa z kempowymi nagrodami. Na miejscu będzie można nabyć również BILETY na jubileuszową 10. edycję festiwalu Hip Hop Kemp. O kempową atmosferę zadbają: MIELZKY & DJ CHWIAŁ (THE RETURNERS), NATIVIZM oraz DJ LOLO & ODME.
Wstęp: 10 pln
Link do wydarzenia na facebook'u: http://www.facebook.com/event.php?eid=148041581936701


Hip Hop Kemp Before Parties - Wrocław 23 VII 2011

W sobotę 23 lipca Grill-Funk i Agencja Joytown zapraszają na oficjalny wrocławski before do Lulu Belle Cafe (ul. Purkyniego 1). Pojawią się na nim: B.O.K (BiszOerKay&DjPaulo) - grupa przedpremierowo zaprezentuje wybrane numery z nadchodzącej debiutanckiej płyty B.O.K „W stronę Zmiany…” oraz klasyki z poprzednich płyt B.O.K – „Ballady Hymny i Hity” oraz „Raport z Walki o Wartość” w nowych aranżacjach; Człowień & Shot, Zioło aka ZiołoZioło, Siedem, Klemens Ostak Piszczu + Dj Fantom. Na miejscu będzie można nabyć BILETY na jubileuszową 10. edycję festiwalu Hip Hop Kemp, kempowe gadżety oraz albumy wydane przez Grill-Funk Records! 

Wstęp: 10 pln
Link do wydarzenia na facebook'u: http://www.facebook.com/event.php?eid=137598146315348

Hip Hop Kemp Before Parties - Kraków 22-23 VII 2011

Tegoroczna impreza potrwa aż dwa dni. Jako że nadmiar koncertów czeka uczestników Hradec Kralove już za niecały miesiąc, krakowski event będzie miał charakter imprezowy, na którym zagrają Dj Sticky Dojah, który w tym roku będzie współautorem oficjalnego kempowego mixtape - "10 years - A Decade of HipHopKemp", DJ DMC, Daniel Drumz, Pat Patent i DJ HWR. Za organizację krakowskiego b4 w klubie Materia (pl. Szczepański 3) odpowiedzialne są Agencja Good Tunes i Agencja Joytown.

Wstęp 8 pln

Link do wydarzenia na facebook'u :: http://www.facebook.com/event.php?eid=223670010991672

wtorek, 19 lipca 2011

Album tygodnia - 3 Doors Down "Time Of My Life"

Miałem zacząć ten tekst zupełnie inaczej, ale zmieniłem zdanie pod wpływem niezwykle nieprzychylnej recenzji na Sputnikmusic . Dziwi mnie ostatnio bardzo popularny trend stawiania jedynek przez krytyków muzycznych. Usprawiedliwiają oni je brakiem oryginalności i rozwoju zespołu lub zbytnim parciem na listy przebojów. Czyż nie jest tak, że oryginalna muzyka jest na wyginięciu i tworzyć ją zdarza się tylko wybranym? Gdybym miał kierować się kryterium oryginalności słuchałbym jakiś 10 zespołów na krzyż i one również stałyby się wkrótce nudne. Doskonale zdaje sobie sprawę, że nowe wydawnictwo 3 Doors Down nie zasługuje na górnolotne pochwały, ale mimo wszystko jestem z nich dumny, że tyle lat potrafią utrzymać się na wysokiej pozycji w moim sercu. Pewnie kolejny raz nabrałem się na miałki zestaw autoplagiatów, ale co mi tam. Słucha mi się tego bardzo dobrze i nawet jeśli konstrukcje utworów, a także same melodie niebezpiecznie zbliżają się do tych z poprzednich płyt, nie szkodzi. Dla kontrastu porównajcie sobie melodie ze wszystkich albumów Incubus, też są bardzo podobne, ale przecież Incubus nie przepoczwarzy się nagle w hybrydę thrash i popu, żeby zaspokoić chore potrzeby krytyków.

Wracając do Time Of My Life, pojawia się tu parę zaskoczeń w postaci bardzo ostrych "On The Run" i "Believer". Ten drugi zasługuje na miano nowego, wielkiego hitu zespołu i aktualnie jest moim ulubionym kawałkiem 3DD. Ekstremalnie szybki, ostry i ultraprzebojowy "Believer" podnosi ocenę krążka o pół oczka. Tym samym jestem skłonny ocenić cały album na 3,5/5. To naprawdę dobry rockowy krążek, pełen solidnych riffów i przebojowych refrenów.

poniedziałek, 18 lipca 2011

Let England Shake

Za tydzień i parę godzin wyląduje w Londynie i mam nadzieję zabawić tam dłużej, ale zobaczymy jak to będzie. Wpłynie to na pewno na bloga, ale jeszcze nie wiem w jakim stopniu. Dalej będę się tu pojawiać, ale dłuższe teksty będą publikowane jeszcze rzadziej (ja również ubolewam, bo lubię sobie popisać ;p). Od środy będę operować z Mazur i planuje napisać parę krótszych "recenzji" w tym tekst o najnowszej płycie 3 Doors Down. Czekajcie cierpliwie na nowości, polecajcie mnie znajomym i nigdy nie przestawajcie słuchać dobrej muzyki. Do zaczytania ;)

Nowy utwór ArtOfficial

Kiedy wreszcie ten album?

Utwór tygodnia

Przebłyski przyszłych płyt

Już 12 września premiera nowej płyty The Kooks, czyli uczta dla tych którzy lubią radosne i proste melodie. Ja również lubię takie dźwięki, ale nie czuję się dostatecznie zachęcony nowym utworem... zresztą sprawdźcie sami :)

sobota, 16 lipca 2011

Spuszczone ze smyczy ślepe psy słońca*

Właśnie tego brakowało w mojej kolekcji :)

* Kto zgadnie z czego to cytat?

Wydarzenie roku

O co może chodzić? Oczywiście o kolejną płytę Mastodon ochrzczoną imieniem The Hunter. Tak naprawdę nieistotne jest czy Mastodon kolejny raz pożre mnie na długie godziny czy pozostawi wielki niedosyt, nic nie zmieni tego, że zawsze kiedy słyszę zapowiedz ich nowego albumu miękną mi kolana.

piątek, 15 lipca 2011

JOGGER - NEPHICIDE

Przeuroczy obrazek :D Zastanawiam się jeszcze czy dźwięki dobiegające z głośników to rozkosz czy tortura. Muszę sprawdzić całą płytę by się przekonać. Teledysk dodaję do ulubionych :)

czwartek, 14 lipca 2011

Zachętka

Pierwszy odsłuch! Nie gadaj!

Śpieszę donieść, że jestem niezmiernie zadowolony z nowej płyty 3 Doors Down. Można psioczyć, że ich płyty brzmią podobnie, a muzyka wykonywany przez grupę jest faux pas, ale ja najwidoczniej mało postępowy jestem, bo dźwięki mojej młodości są wciąż świeże w moim sercu. Dodatkowo nowa płyta 3DD mimo znanych i oklepanych patentów serwuje parę nowości, które zatrzymają mnie przy płycie Time Of My Life na wiele odsłuchań.

Zachętka

Muszę przyznać, że trochę zaskoczył mnie projekt Stillwell, w którego skład wchodzą Q-Unique (wokal), Reginald "Fieldy" Arvizu (gitara, Korn), Pablo "Spider" Silva (bass) i Noah "Wuv" Bernardo (perkusja, P.O.D.). Spodziewałem się raczej jednorazowego odsłuchu i poczucia straconego czasu, a tymczasem za każdym razem słucham ich debiutanckiego krążka z coraz większą przyjemnością. Trzeba oczywiście przyznać, że nie ma w tej muzyce nic czarującego, to rock/metal w bardzo surowej formie bez żadnych niepotrzebnych sztuczek i umizgiwania słuchaczowi. Muzycy wybrali dla tej muzyki idealne określenie... Street Metal!

Jarosław Kubicki





Więcej na http://www.kubicki.info/

Polski hymn festiwalu Hip Hop Kemp – konkurs dla raperów

10 polskich mc's na dziesięciolecie Hip Hop Kemp - nagraj zwrotkę do Hymnu HHK i wystąp na festiwalu!
 
Za niecały miesiąc (18.08.2011 r.) w Hradec Kralove (CZ) startuje 10. edycja festiwalu Hip Hop Kemp. Taki jubileusz wymaga godnego uczczenia! Agencja Joytown, polski promotor czeskiej imprezy, po raz drugi zaprasza podziemnych raperów do nagrania festiwalowego hymnu. Nagrodą jest m.in. możliwość wykonania go na głównej scenie HHK!
W pierwszej fazie konkursu jury wybrało trzy zwycięskie podkłady muzyczne, którego łącznie złożą się na muzyczny motyw przewodni Hymnu. Teraz przed raperami zadanie wyboru bitu, który im najbardziej przypasuje, i nagranie ośmiowersowej zwrotki na temat festiwalu.
W konkursie zostanie wybranych 5 raperów. Ich zwrotki zostaną uzupełnione „ośemkami” autorstwa dodatkowej 5 mc's z tzw. „Młodych Wilków Popkillera”. Jest to grupa 12 niezależnych raperów, wytypowanych przez redakcję portalu Popkiller.pl jako nadzieje polskiej sceny hip-hop. Tym samym w finalnej wersji „Hymnu” pojawi się 10 zwrotek, autorstwa 10 różnych raperów, a wszystko po to, by uczcić 10. edycję legendarnego festiwalu z atmosferą. Do nagrania powstanie teledysk i trafi ono także na jubileuszową edycję „HHK Polish Mixtape” autorstwa DJ'a Positive'a.
Uwaga! Hymn ma być aktualny przez długie lata, więc treść zwrotki nie musi się ograniczać jedynie do edycji 2011. Wręcz przeciwnie, warto w niej ująć np. takie tematy, jak artyści, którzy zagrali/ zagrają na Kempie, atmosferze festiwalu i tym co się na nią składa – np.  wielka europejska integracja w rytm hip-hopu, pole namiotowe, jeziorka, wielka flota Kempobusów z Polski do Hradec, czeskie akcenty i … wszystko, co czyni Kemp tak wyjątkowym!
Autorami zwycięskich podkładów muzycznych są producenci Oer (B.O.K.), DJ Rożo oraz Wasiu M.Brion. Oprócz trójki wspomnianych twórców w jury zasiądą także Radek Miszczak (Agencja Joytown, współautor książki “Beaty, rymy, życie. Leksykon muzyki hip-hop”), DJ Haem (didżej i producent, stały bywalec Kempu razem z O.S.T.R.), DJ Positive (autor cyklu „Hip Hop Kemp Polish mixtape”) oraz Mateusz Natali, dziennikarz portalu hiphopowego Popkiller.pl
Tegoroczny konkurs jest nawiązaniem do akcji z 2007 r., w której 5 zwycięskich emce (Flint, Oka, Exo, Skrag, Ras) nagrało do bitu Świętego “Polski hymn Hip Hop Kemp”, a w nagrodę wykonało go na żywo przed festiwalową publicznością. Teledysk z tamtym nagraniem można obejrzeć na stronie www.youtube.com/watch?v=ZBeFVYoH3b4
Konkursowe podkłady można pobrać ze strony http://soundcloud.com/agencja-joytown/sets/hhk-2011-polish-anthem Gotowe nagrania w formie podkład + ośmiowersowa zwrotka uczestnika (wersje a capella będą dyskwalifikowane!) w formacie .mp3 należy wysyłać na adres hymn@hiphopkemp.pl do poniedziałku 18.07.2011. Maksymalna wielkość pliku to 3 mb. W tytule wiadomości należy podać pseudonim lub imię i nazwisko producenta. Każdy uczestnik może wysłać maksymalnie jedno nagranie. Udział w konkursie jest jednoznaczny z akceptacją jego regulaminu, który jest dostępny na stronie www.hiphopkemp.pl
Ze względu na „street credibility”, do konkursu szczególnie zapraszamy uczestników przynajmniej jednej z poprzednich edycji Kempu:) Raperzy, do boju!

wtorek, 12 lipca 2011

Krótko i na temat

Deftones - Covers

Na początek dwa ważne zdania: 1. Nie lubię płyt z coverami. 2. Najnowsze wydawnictwo (winylowe) Deftones to jeden z najlepszych zestawów coverów jakie kiedykolwiek słyszałem. Główne zasługi przypisałbym stosunkowo mało ogranemu repertuarowi m.in. The Cars, The Smiths, Sade, Lynyrd Skynyrd i Santo & Johnny, oraz stylistycznej odległości pomiędzy wymienionymi zespołami, a grupą z Sacramento. Deftones udało się stworzyć autorską płytę z cudzymi piosenkami.


El Da Sensei & The Returners - The Money Ep

Wow! Oh Yeah! Ale przysmak! Epka idealnie pasująca do cyklu. Krótko i na temat. Świetna (polska) produkcja w wykonaniu duetu The Returners i El Da Sensei na micu. Smaczne i pożywne.






Paper Plane Project - Pacific Connection

Płyta z duszą dla ludzie potrzebujących ucieczki od gwaru i hurtowo tworzonego popowego chłamu z MTV. Dużo jazzu, soulu, rapu. Po prostu kawał pięknie skomponowanej muzyki.

Instrumentale Trzy

Poniżej zapodaje trzy bardzo dobrze nastrajające instrumentale trzech ciekawych zespołów: Orelha Negra, Gramatik i Blazo. W poszukiwaniu pełnych płyt udajcie się na Musical Schizophrenia

poniedziałek, 11 lipca 2011

Przeoczone - Testament "The Ritual"

Spójrzmy na datę wydania tego albumu. Rok 1992, Thrash Metal powoli dogorywa, a wraz z Czarnym albumem Metallica wydanym rok wcześniej kończą się złote lata gatunku. Nasuwa się pytanie jakie płyty rywalizowały z The Ritual? Było to bądź, co bądź znakomite Countdown To Extinction Megadeth i Force Of Habit Exodus. Trochę mało jeśli rozważać tylko wielkie nazwy thrashu. Nic, więc dziwnego, że wielu dało się nabrać na zawartość The Ritual. Może zabrzmiało to zbyt drastycznie, więc zmieńmy zwrot "nabrać się" na "zadowolić się". Ówczesny album grupy trudno nazwać dziełem czysto thrash metalowym. Po pierwsze i chyba najważniejsze brak tu typowej dla gatunku agresji i drapieżności. Większość utworów płynie w średnich lub (po)wolnych tempach i często brakuje im pazura. Najbardziej odczuwa się to w "melodyjnej", wręcz jednostajnej warstwie wokalnej. Zdarzają się oczywiście drobne wyjątki, ale nie zmienia to zbytnio obrazu płyty. Po prostu trudno się nią zachwycić, a dostrzeżenie jej walorów kompozytorskich wymaga cierpliwości i wnikliwego ucha.

Fani powinni posłuchać tej płyty, by poznać nieco inne oblicze ich ulubionej grupy, Ci którzy chcą posłuchać pełnokrwistego thrashowego dzieła niech sięgną po wyżej wymienione płyty Megadeth i Exodus. Ja wiele lat temu przeoczyłem tą płytę i niespecjalnie tego żałuje.

niedziela, 10 lipca 2011

Mastodon - The Hunter okładka

Od razu zaznaczę, że nikt z zespołu ani też sam autor okładki (AJ Fosik) nie potwierdzili, że to oficjalna grafika zdobiąca najnowszy opus Mastodon. Nie mniej jednak wygląda na to, że taki będzie cover albumu The Hunter, który ma się ukazać w październiku tego roku. Pierwszy raz grafiki nie przygotował Paul Romano i różnica jest od razu zauważalna, nawet logo uległo liftingowi. To nie będzie raczej moja ulubiona okładka tego roku, ale nie ma co narzekać, najważniejsza będzie i tak muzyka. A jak wam się podoba?

piątek, 8 lipca 2011

Obsesja - Deftones

Jako, że zdarzają się w życiu człowieka takie momenty, w których nie ważne jaki nastrój czy pogoda wraca się codziennie do tego samego zespołu postanowiłem rozpocząć nowy cykl poświęcony temu zjawisku. Jak pewnie już zdążyliście zauważyć jego tytuł to "Obsesja", a moim pierwszym wyborem są rockmeni z Deftones. Muszę przyznać, że nie często zdarza mi się zasłuchiwać w jednym zespole tygodniami, jestem raczej typem człowieka, który, co rusz potrzebuje nowych odkryć, więc jeśli zdarza mi się wpaść w tryb jednego zespołu to warto to odnotować. Deftones słucham stosunkowo nie długo, bo od ich ostatniego krążka Diamond Eyes. Wcześniej znałem tylko pojedyncze utwory i nie byłem po prostu gotowy na takie dźwięki. Teraz w pełni doceniam muzykę, którą tworzą, przesterowaną, ekspresyjną, czasami wręcz klaustrofobiczną lub po prostu przepełnioną emocjami i pasją. Właśnie podszedłem do słuchania ich płyty z cover'ami i albumu Deftones z 2003, po tych dwóch krążkach pozostanie mi tylko przesłuchać Around The Fur i Adrenaline i będę znał całą dyskografię grupy z Sacramento. Poniżej zamieszczam 3 świetne utwory zespołu:


Przebłyski przyszłych płyt

Na Jesień zapowiedziana jest nowa solowa płyta Steven'a Wilson'a pt. Grace For Drowning. Poniżej krótka zapowiedź albumu i okładka.

środa, 6 lipca 2011

Klasyk Thrash metalu!

Tak jest! Thrash metal na Divorce The Music! Jeżeli ktoś uważa, że zmiękłem i zostałem zatwardziałym hip hopowcem to grubo się myli. W moim sercu jest metal i zawsze tam pozostanie, nie znaczy to jednak, że będę się ograniczać i słuchać wciąż tej samej muzyki. Różnorodność to słowo klucz tego bloga. Nastał tydzień ostrych dźwięków!

Hip Hop Kemp - Kempobusy

WIELKI WYJAZD KEMPOBUSAMI
NA FESTIWAL HIP HOP KEMP 2011

Wygoda, bezpieczeństwo i beztroska atmosfera wakacyjnej integracji. Ponadto, projekcje filmów, muzyka w głośnikach, zabawa, konkursy i atrakcyjne gadżety. Tak pokrótce można oddać klimat dojazdu na festiwal Hip Hop Kemp kultowymi już Kempobusami. Największy w Polsce zorganizowany wyjazd na zagraniczne wydarzenie muzyczne startuje w sierpniu już po raz dziewiąty!

 
Agencja Joytown – organizator wyjazdu – zapowiada, że w tym roku hiphopowe autokary zabiorą do Hradca blisko pół tysiąca hip-hopowych fanów z: Białegostoku, Gdańska, Gorzowa Wlkp., Katowic, Krakowa, Legnicy, Lublina, Łodzi, Olsztyna, Opola, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Torunia, Warszawy, Wrocławia i Zielonej Góry.

Już od samego wejścia do Kempobusa pasażerowie mają powody do radości, bowiem trafiają do nich liczne gadżety. W poprzednich latach były to m.in. smycze, frotki i opaski na rękę, kondomy, napoje, bletki/bibułki, tabletki na kaca, gadżety festiwalowe i setki archiwalnych egzemplarzy magazynów muzycznych.

Jazda Kempobusem to nie tylko możliwość poznania nowych znajomych, ale także specjalne konkursy festiwalowe oraz pokazy hiphopowych filmów. Przez całą trasę do Hradca leci także starannie dobrana muzyka, wprowadzająca w kempowy nastrój. Dodatkowo piloci opowiadają różne ciekawe historie o imprezie i dają cenne wskazówki, jak w pełni skorzystać z wszystkich uroków festiwalu Hip Hop Kemp.

Kempobusy wyjechały na festiwal po raz pierwszy w 2003 roku. Obecnie jest to największa
w Polsce zorganizowana wyprawa na zagraniczne wydarzenie muzyczne.
Kempobusy dojadą na teren festiwalu w południe w środę, 17 sierpnia, w przeddzień oficjalnego startu wydarzenia. Dzięki temu uczestnicy będą mogli zająć najlepsze miejsca na polu namiotowym, załapać się na tzw. warm-up party i przedłużyć o jedną dobę obecność na 10. edycji festiwalu Hip Hop Kemp.
                                                        
Jubileuszowa edycja festiwalu będzie celebrowana w dniach 18-20 sierpnia 2011, na terenie Festival Parku, czyli dawnego lotniska w czeskim Hradec Králové, niespełna 40 km od polsko-czeskiej granicy w Kudowie Zdroju.

Sprzedaż i rezerwacja miejsc w Kempobusach, także w pakiecie z biletami na festiwal, jest realizowana jedynie za pośrednictwem platformy www.kempobus.pl. Po więcej informacji na temat festiwalu zapraszamy na www.hiphopkemp.pl

Na wyjazd Kempobusami zaprasza Agencja Joytown

I Ain't Trippin'

A spróbuj tylko nie wcisnąć "play" !

Fear and The Nervous System

Kto by pomyślał, że poboczny projekt Munky'ego z Korn może dawać takiego przyjemnego kopa? No ja na pewno nie. Przez chwilę wydawało mi się, że na wokalu udziela się Davis, ale szybko mi to minęło. Szanowny wokalista nazywa się Steve Krolikowski i wywodzi się z niejakiego Repeater'a. Ma do tego całkiem spore możliwości, choć faktycznie przypomina trochę Davis'a.

Premiery Lipca

Incubus - If Not Now When ( 12 lipiec)
Decapitated - Carnival Is Forever
Fair To Midland - Arrows & Anchors
J. D. Overdrive - Sex, Whiskey & Southern Blood (12 lipiec, USA)
Earth Crisis - Neutralize The Threat

poniedziałek, 4 lipca 2011

Zachap to! - Beat Assailant

Żywiołowa, przemyślana, błyskotliwa, przebojowa... to tylko kilka przymiotników, które idealnie pasują do płyty Imperial Pressure. Czekałem bardzo długo na artystę, który połączy rockową energie z niemalże jazzową ekwilibrystyką. Kolaboracja Beat Assailant i Danny'ego Wild'a nie mogła wyjść lepiej, 17 różnorodnych utworów, ogromne instrumentarium, pulsujący bas i rap Beat Assailant gwarantują, że na blisko godzinę uciekniesz przed nudą. Absolutnie polecana pozycja!

Krótko i na temat: Amorphis, Curren$y, Black Stone Cherry

Amorphis - The Beginning Of Times

Często, kiedy zespół dokonuje zmian w swoim brzmieniu i próbuje eksperymentować, czy rozwijać się traci poparcie fanów. Dziwi mnie niezmiernie ta sytuacja, bo świadczy o tym, że fani stoją w miejscu i oczekują, że będą ciągle dostawać ten sam produkt. Mam nadzieję drodzy czytelnicy, że wy potraficie rozwijać się razem ze swoim ulubionym zespołem. Nie mniej jednak najnowsza propozycja od Amorphis to dokładnie to samo, co zespół pokazał na poprzedniej płycie tylko chyba mniej wartościowe i zadowolić w pełni może tylko fanów pierwszego gatunku. Ja słuchając tej płyty całkowicie straciłem zainteresowanie tym zespołem. Ostatnia ich płyta, która mi się naprawdę podoba to Silent Waters. Polecam sięgnąć po ten właśnie album.

Curren$y - Weekend At Burnie's

Ten facet to jest dopiero pracowity. Mamy dopiero lipiec, a to już jego druga płyta. Pierwsza w duecie z Alchemist'em była wybitna, a jak jest z Weekend At Burnie's? Na pewno nie tak rewelacyjnie, choć zdarzają się świetne momenty takie jak "She Don't Wanna Man", czy "This Is The Life". Reszta utworów to materiał raczej poprawny, nie dosięgający poprzednim jego płytom do przysłowiowych pięt. Faktem jest, że w zalewie wydawnictw hip hopowych trudno znaleźć płytę równie dobrze wyprodukowaną, ale Spitta podniósł sobie poprzeczkę tak wysoko, że takie płyty mnie już nie zadowalają.

Black Stone Cherry - Between The Devil & The Deep Blue Sea

Dużo pozytywów w dzisiejszym "Krótko i na temat" nie było i nie zmieni tego także nowa płyta chłopaków z Kentucky. Po lekturze wywiadu z zespołem myślałem, że dostane rewelacyjny rockowy kąsek, tymczasem ktoś mi podrzucił rozgotowanego krokieta, a może w kontekście amerykańskiego zespołu powinienem napisać hamburgera wegetariańskiego? Zostawmy te dywagacje. Between The Devil... wpisuje się w konwencje dobrze skrojonych mainstreamowych rockowych płyt, brak tu tej młodzieńczej energii jaką BSC prezentowali chociążby na debiucie, czy dojrzałości drugiego albumu. Płyta może się podobać ze względu na fajne, ale mało wymagające melodie i czas trwania, jeśli ktoś szuka ambitniejszej muzyki to nie znajdzie tu zbyt wiele dla siebie. Ja osobiście całkiem nieźle się przy tej płycie bawię i w tym kontekście powinna być słuchana.

sobota, 2 lipca 2011

Kno Way 2!?

Mało znany jak sądzę Elemental Zazen z utworem "Wanted To Be". Polecone przez Martę, a Marta wie, co smaczne. Kno pokazuje tutaj trochę inne oblicze. Czy wspominałem, że uwielbiam flety???

Kno way!

Sorki za natłok wideoklipów, ale to blog muzyczny i jeśli pojawia się coś nowego (czyt. przeoczonego przeze mnie) od Kno to nie waham się tego zamieścić. Jak zwykle dobra robota, z Deacon'em w refrenie to już prawie nowy utwór Cunninlynguists :)

Weź się rozchmurz

... i obejrzyj to wideo. Możesz spróbować powtórzyć to samemu.

SBTRKT - "Wildfire"

Dawno takich rytmów tu nie było. Smacznego :)

Album tygodnia - Ocean "Wojna Świń"

Obiecałem, że pojawi się obszerniejszy tekst poświęcony Ocean i nie mogę postąpić inaczej jak umieścić go w cyklu "Album tygodnia", bo nic w ostatnich tygodniach nie dorównało tej płycie, choćby w najmniejszym stopniu. Muszę zacząć od tego, że jestem pełen podziwu dla tego zespołu za to w jaki sposób rozwija się ich kariera. Ocean będący zespołem działającym trochę na uboczu sceny z każdą płytą zaskakuję słuchacza, nie tracąc przy tym swojego charakteru. Zdarzało im się karierze przemierzać niezwykle posępne, wręcz narkotyczne rejony na Depresyjnych Piosenkach O Niczym, jak i uśmiechnąć się do masowego słuchacza na płytach Niecierpliwy Dostaje Mniej i Cztery, ale nawet w wypadku tych drugich prezentowali niebywale wysoki poziom artystyczny i nie ściszali gitar. Wojna Świń to kolejna wolta i naprawdę duży wstrząs dla fanów płyty Cztery. Nowy długograj jawi się jako całkowite przeciwieństwo tamtej płyty, brudne brzmienie, utwory nagrane praktycznie w biegu, na żywo w studiu. Do tego płyta jest praktycznie zdominowana przez Maćka Wasio, przez co po części, szeregi zespołu opuścił Piotr Grymuza, którego uwielbiam zarówno w Oceanie, jak i zespole Bracia. Przejdźmy jednak do samej muzyki, utwór tytułowy to świetny opener dający nam obraz tego czego możemy oczekiwać po nowym wydawnictwie Oceanu. Bardzo agresywny utwór z dosadnym tekstem. Kolejny utwór nie przynosi większych zmian stylistycznych, jest za to bardziej wyrafinowany w warstwie kompozycyjne, brzmi nawet momentami jak ostatnie dzieło Deftones. Przeskoczmy jednak do utworu, który promuję Wojnę Świń. "W Piekle Nie Będę Sam" jest bardzo charakterystycznym oceanowym singlem, nie jest może tak przebojowy jak "Czas By Krzyczeć", ale przynajmniej dla mnie jest znacznie ciekawszy w warstwie muzycznej, a i teledysk robi wrażenie. Utworem, który mnie osobiście nie przekonuje jest utwór "Gniję", w którym pojawia się śpiew ocierający się o growl. Kolejny znakomity, a do tego melodyjny utwór to "Nie Nakarmisz Mnie" brzmiący niemalże jak Staind z płyty 14 Shades Of Grey. W sumie warto, by było wspomnieć każdy utwór z tej płyty i zachwycać się jego melodyką czy dialogiem sekcji rytmicznej i gitar, jednak nie będę zdradzać wszystkiego. Dodam jeszcze, że jak zwykle najbardziej intrygujące utwory pojawiają się na koniec. Zarówno "Flota Duchów" jak i " Skończyłem Się" to małe arcydzieła. Warto sięgnąć po tą płytę... ale tylko i wyłącznie ze sklepowych półek, bo coś w sieci jej nie widać i bardzo dobrze.

4,5/5

Chew Lips w studio

Zacząłem się dziś zastanawiać, kiedy wreszcie usłyszę drugi album Chew Lips w związku z czym zasięgnąłem trochę informacji z internetu. Na oficjalnej stronie zespołu znalazłem te oto zdjęcia ze studia:



Najwidoczniej zespół zakończył nagrywanie kolejnego kawałka na nowy album, więc czeka nas jeszcze parę tygodni czekania. Na osłodę tego jakże smutnego czasu utwór "Slick".

Trivium

Kolejna zapowiedz albumu In Waves.