poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Divorce The Poetry

Dłutem rzeźbione rozkosze
węglem naszkicowane pragnienia
wyrwane z objęć galerii
wytarte z tęsknoty 
za spojrzeniem pełnym pożądania
arcydzieła


Impresja w ekspresji
mowa w ciszy
obraz wyobraźni
skrawki emocji przetransportowane
na stronę realizmu

Gramatik - So Much For Love

Aktualnie jestem w trakcie poznawania albumu Street Bangerz, Vol 1, ale ten utwór zachęca mnie do poznania innych dokonań Gramatik (producent ze Słowenii). Bardzo pozytywna nuta :)

Blink 182 - Up All Night

To już oficjalne! Blink 182 powrócili. Szkoda tylko, że ich najnowszy utwór jest tak słaby.

czwartek, 25 sierpnia 2011

Album Tygodnia - Slaine & Statik Selektah "State Of Grace"

Życie na obczyźnie, oraz związana z nim pogoń za dobrobytem utrudniają zdecydowanie śledzenie nowości muzycznych. Na szczęście udaje mi się jeszcze dotrzymać kroku kolejnym wydawnictwom ozdobionym nazwą Statik Selektah. Tym razem na albumie State Of Grace połączył on siły z członkiem La Coka Nostra Slaine'm, który okazuje się być naprawdę interesującą postacią.
Już na wysokości intro Statik ujawnia swoją kolejną twarz, która muszę przyznać przypadła mi do gustu od pierwszego odsłuchania tego materiału. Trzeba przyznać, że świetnie odczytał on charakter i potencjał Slaine'a i pomógł mu stworzyć jego opus magnum, które Panowie mogą z dumą pokazać światu. Ten album to logiczna całość ułożona z wielką precyzją. Słucha się go na jednym oddechu, a umieszczony gdzieś po środku "The American Way" dzięki swojej przebojowości i nośnemu gitarowemu podkładowi zostanie zapisany wielkimi literami w moich lastfmowych rankingach. Równie okazale prezentuje się świetnie zaśpiewany przez Cyrus'a Deshield'a "Tonight", który puszczony o poranku może utrzymać się w głowie przez cały dzień.
Flow Slaine'a również ma swoje zasługi. Jego ochrypły głos i ekspresja sprawiają, że trudno się nim znudzić. Na zmianę słucham trzech płyt z jego udziałem i to powinno wam wystarczyć za potwierdzenie moich słów. Od razu zaznaczę, że jego płyta A World With No Skies 2.0 z tego roku to również dzieło wysokiej jakości. Wciąż zastanawiam się czy to jak na razie nie najlepsza rapowa produkcja tego roku, ale werdykt pozostawię sobie na koniec roku, bo czeka na mnie jeszcze jedna płyta stworzona przez Statik Selektah, a mianowicie jego solowy album, który zbliża się wielkimi krokami. Mam też nadzieję, że współpraca wyżej wymienionych postaci nie skończy się na jednym długograju.
4,5/5

piątek, 19 sierpnia 2011

Krótko i na temat: Fuel Box, Luxtorpeda, Kanye West & Jay-Z, Fovea Hex

Fuel Box - The Pre-Ep

A to niespodziewanka! Tak przyjemnie kołyszącej płyty dawno tutaj nie było. Fuel Box to grupa z holandii, a ich utwory to nic innego jak wokal płynący na melodyjnym bicie. Szkoda tylko, że to tylko Epka.





Luxtorpeda - Luxtorpeda

Dojrzała płyta, dojrzałych panów. Trochę punku, gdzieniegdzie widoczne ślady stonera i skandowany, bądź w wypadku Hansa, melorecytowany tekst. Dla mnie jedno z pozytywnych zaskoczeń na polskiej scenie.






Kanye West & Jay-Z - Watch The Throne

Ktokolwiek go dzierży, tron jest bezpieczny. Oby dwaj Panowie mają na koncie lepsze płyty. W przypadku ich wspólnego dziełka mam wrażenie, że ich flow nie klei się z podkładem, a niektóre ich pomysły są egzaltowane do granic możliwości. Trzeba przyznać jednak, że muzyka sama w sobie jest dość ciekawa.




Fovea Hex - Here Is Were We Used To Sing

Na koniec, coś absolutnie wspaniałego, płyta, którą się odczuwa każdym skrawkiem ciała. Grupa Fovea Hex swoją mieszanką ambientowych pejzaży i przepięknego głosu Clodagh Simonds potrafią dotrzeć tam gdzie trafiali tylko najwięksi. Polecam na wieczór lub na skołatane nerwy.

środa, 17 sierpnia 2011

wtorek, 16 sierpnia 2011

The Walking Dead - komiks

To, co widzicie powyżej to moja nowa obsesja. Pewnie kojarzycie tytuł "The Walking Dead", niecały rok temu miał bowiem premierę pierwszy sezon serialu na motywach tegoż komiksu, a już niedługo rusza kontynuacja. W przypływie niezagospodarowanego czasu postanowiłem sięgnąć po trzy tomy tego dzieła i właśnie kończę siódmy!  To chyba oznacza, że mi się spodobało, albo mam zbyt wiele wolnego czasu. Oby dwie opcje są niezdrowe.
Trudno, żeby tak makabryczne dzieło, do tego w całej tej makabryczności prawdziwe mogło się podobać, a jednak całkiem ludzkie jest łaknięcie silnych przeżyć, które ewidentnie ten komiks zapewnia. Najsilniejsze wrażenia zapewnia tom 3, w którym trup ściele się gęsto i często, można by nawet pomyśleć, że wszystkie 130 parę kartek poświęconych jest śmierci lub gorszym przeżyciom. Najgorsze jest to, że większość zła we wszystkim tomach historii stworzonej przez Kirkmana pochodzi od ludzi nie zombie. To właśnie odróżnia historię Ricka Grimes'a i spółki od innych horrorów tego typu.
Szczerze wątpię w umiejętne przeniesienie historii na ekrany telewizorów (w większości komputerów) przez stację AMC, ponieważ w komiksie jest zdecydowanie za wiele scen, które oceniane są jako zbyt drastyczne dla telewizji. Widać po pierwszym sezonie, że twórcy ingerują w historię i starają się ją kierować na inne tory, co w większości wzbudza krytykę, choć wg mnie powinno mieć wręcz odwrotny efekt. Ja osobiście po przeczytaniu komiksu nie chcę dostawać dokładnie takiej samej fabuły jaką wchłonąłem z tych czarno białych obrazków.
Na koniec mam dwa życzenia: Niech stacja AMC dodaje, wciąż coś od siebie do pierwowzoru i niech Kirkman nie przedobrzy z ilością tomów ( mam ich 14) swojego opus magnum.

Mastodon nadciąga!


Londyn spowalnia moją internetową aktywność i wiele mi umyka, zbyt wiele. Jak mogłem wcześniej nie opublikować najnowszego teledysku zespołu, który jest moim wielkim faworytem jeśli chodzi o wybitne płyty? Ten tylko się dowie, kto dał się porwać magii tego miasta. Wracając do gigantów z Atlanty, nowy utwór przyjmuje sceptycznie, choć z uśmiechem :)

piątek, 12 sierpnia 2011

Jay-Z & Kanye West - Otis

Płyta już po pierwszym przesłuchaniu zostawia mieszane uczucia, w większości muzyka to pozytyw (w wypadku Otisa bardzo duży), ale teksty wielu już zawiodły. Ja osobiście na razie skupiam się na podkładach, bo oby dwóch Panów traktuje jako ciekawostkę, a nie kogoś z kim bym specjalnie sympatyzował.

czwartek, 11 sierpnia 2011

Koncertowe żale

Koncert jednego z najwspanialszych damskich głosów oficjalnie mnie ominął. Jest, co opłakiwać, bo jeden z jej utworów stoi wysoko na mojej liście najwspanialszych utworów wszech czasów. Zamieszczam poniżej tym samym dręcząc się jeszcze bardziej. Wracając do koncertu, to podobno zaskarbiła sobie nim miłość Warszawy... tak trzymać Beth :)


Orelha Negra vs Long Arm



Portugalska Orelha Negra i rosyjski producent Long Arm toczą ostatnio zaciekłą walkę w moich głośnikach i już chyba nigdy nie uda mi się jednoznacznie zdecydować, kto nagrał lepszy album. Zarówno The Branches jak i Orelha Negra to albumy wysokiej klasy pokazujące w jak zaskakujących i intrygujących kierunkach rozwija się gatunek nazwany kiedyś instrumentalnym hip hopem. Jednakże łatka ta nie pasuje już żadnej z tych nazw. Long Arm miesza downtempo z wpływami jazzu, a nawet trip hopu, do tego z niezwykłą odwagą i świadomością dobiera sample, rzadko sięgając po wokale, które szczerze mówiąc mogłyby zaszkodzić tej muzyce. Orelha Negra z kolei ceni sampling wokali i bardzo chętnie z niego korzysta, o ile się nie mylę w jednym z utworów użyli wokali Ozzy'ego Osbourne'a i jest to jeden z najlepszych utworów na płycie. Aż dziw, że jeden mały longplej pomieścił tyle egzotycznych barw. Mieszanka pulsującego basu i funkujących rytmów serwowana przez Orelha Negra, a przede wszystkim słyszalna miłość do muzyki powinna przemówić do niejednego melomana. W tym pojedynku nie ma zwycięzców, ale po co rozstawiać miejsca na podium, kiedy słucha się tych płyt z równą przyjemnością.

środa, 10 sierpnia 2011

Nowy klip Oceanu

Trochę spóźniona publikacja i każdy z was czytelnicy już dawno powinien znać nie tylko ten utwór, ale całą zawartość Wojny Świń.

Polski Hymn Festiwalu Hip Hop Kemp


Festiwal Hip Hop Kemp odbędzie się w tym roku po raz dziesiąty. Już w przyszłym tygodniu (18-20 sierpnia) Hradec Králové wypełnią fani dobrego rapu nie tylko z całej Europy, ale niemal całego świata. Okrągłe urodziny festiwalu z atmosferą uświetni jego nowy polski hymn, będący ukoronowaniem gigantycznego zainteresowania, jakim festiwal cieszy się wśród Polaków.

Tegoroczny hymn festiwalu z atmosferą jest nawiązaniem do absolutnie oryginalnej i wspaniale odebranej inicjatywy sprzed czterech lat (http://www.youtube.com/watch?v=ZBeFVYoH3b4). Tym razem w konkursie na nagranie autorskiej zwrotki na temat festiwalu wzięło udział ponad stu raperów. Po długich debatach jury wyłoniło zwycięską piątkę: Cira, Flint, Hryta, Leh i Oxon. W powstaniu hymnu wsparła ich silna reprezentacja polskiego podziemia, wybrana przez uznany środowiskowy portal Popkiller.pl. Tzw. „Młode Wilki Popkillera” to: Bisz, Bonson, Białas, Green, Śliwa. Za warstwę muzyczną hymnu odpowiada 3 uzdolnionych producentów: DJ Rożo, Oer, Wasiu M.Brion, podobnie jak raperzy, wyłonionych wcześniej w konkursie.
Finałem akcji będzie wykonanie hymnu na scenie głównej festiwalu Hip Hop Kemp w sobotę 20 sierpnia o godzinie 20.45. Całość zostanie zarejestrowana, a powstały materiał posłuży do produkcji teledysku obrazującego wydarzenie.

Dodatkowo hymn otwiera tegoroczny "Hip Hop Kemp Polish Mixtape” autorstwa DJ'a Positive, który tradycyjnie już od 5 lat kompiluje nagrania kempowych artystów.

Hymnu można posłuchać na stronie http://www.youtube.com/watch?v=kHgQmsb_s24.

Uwaga! Bilety na Hip Hop Kemp w internetowej przedsprzedaży można nabyć jedynie do czwartku 11 sierpnia na stronie www.urbancity.pl.

PROFILE AUTORÓW HYMNU:

RAPERZY

Cira: Raper z Białegostoku, debiutował wraz z Kracym, Szafranym i Hukosem jako Panorama Paru Faktów w roku 2003. Wtedy zagrał pierwsze koncerty. „Zapracowany Obibok” – taką nazwę nosił solowy, wypuszczony własnym sumptem album Ciry. Sześć lat później, ukazuje się „Zapracowany Obibok 2”, pierwsze legalne wydawnictwo w dorobku rapera.

Flint: Weteran sceny mimo młodego wieku. Na swoim koncie ma już osiem nielegalnych wydawnictw oraz ich owoc: pierwszy studyjny album pt. „Czarny Charakter”. Album promowały trzy teledyski z udziałem m.in. DJ`a Kebs, Hadesa i Zeusa. Aktualnie pracuje nad materiałem na swoją drugą legalną płytę - „Warszawskie ZOO”, która ukaże się na przełomie 2011/2012 roku. Jeden ze współautorów pierwszego hymnu HHK z 2007 r. Więcej info na oficjalnej stronie artysty: www.czarnycharakter.com

Hryta: Łodzianin z Teofilowa, od 2000 roku związany z ekipą Tabasko oraz Konceptem. Wysiłek włożony w liczne projekty, m.in. „GOOD STUFF EP” nagrane z Green i Klifordem, przyniósł efekt w postaci zaproszenia do utworu „Wydaj Mnie” autorstwa O.S.T.R.`a. Aktualnie kończy nagrywać swój debiutancki długogrający album, który będzie miał premierę wczesną jesienią.

Leh: Młody raper i producent pochodzący z Gdyni. Pozycja wypracowana na Trójmiejskiej scenie zaowocowała współpracą z jej czołowymi reprezentantami m.in. Rakiem z Dwóch Zer. Wkrótce ukaże się jego pierwszy solowy album.

Oxon: Reprezentant krakowskiej sceny hip hopowej od ponad siedmiu lat. Raper będący w składzie ekipy Hipocentrum, prowadzący wielu lokalnych imprez. Znany jako współtwórca pierwszego polskiego hymnu festiwalu Hip Hop Kemp. Jego najnowszy album można nieodpłatnie ściągnąć ze strony www.okaoxon.pl.

MŁODE WILKI POPKILLERA

Białas: Autor lub współautor wielu mixtape'ów, bohater freestyle`owych bitew. Kolaboruje z Solarem, wraz z którym jesienią wyda płytę „Z ostatniej ławki”. W swoim stylu akcentuje twarde uliczne zasady, jednocześnie inspirując się trueschoolem.

Bisz: Reprezentant Bydgoszczy, od dłuższego czasu obecny na rapowej scenie. Doświadczony autor wielu undergroundowych produkcji przymierza się obecnie wraz z B.O.K. do wydania pierwszego, oficjalnego albumu „W stronę zmiany”.

Bonson: Mimo młodego wieku ma na swoim koncie już dwa albumy. Zaledwie 21-letni raper imponuje inteligentnymi i refleksyjnymi, choć pesymistycznymi tekstami. Elektroniczne bity obecne u Bonsona wskazują nowe możliwości dla hip-hopu.

Green: Jest 23-letnim MC z Brzezin znanym już w całej Polsce. Na uznanie polskiej rapowej publiczności zasłużył sobie między innymi głębokimi i niesamowicie dojrzałymi tekstami. Jego specyficzny głos dodatkowo pomaga się wyróżnić.

Śliwa: Najmłodszy wilk, reprezentant Poznania. W ciągu ostatnich czterech lat nagrał blisko 100 numerów. W tym roku pojawił się na „Reedukacji” Slums Attack. Na 17 września planuje premierę swojego debiutanckiego albumu.

PRODUCENCI

Oer: Beatmaker, producent, członek ekipy B.O.K z Bydgoszczy. Z produkcją muzyczną związany od 1997 roku. Jego priorytetem jest przekazanie odpowiednich emocji, opakowanych w najwyższą muzyczną jakość. Ukończył inżynierię dźwięku na Uniwersytecie w Wolverhampton (UK). www.myspace.com/oerbeatz

DJ Rożo: Przygodę z muzyką rozpoczął w 2004 r. Początkowo działał tylko jako producent, od niedawna również jako DJ. W 2008 roku dołączył do ekipy TYFFYTYFFY. Jego muzyka charakteryzuje się klasycznym brzmieniem, nawiązującym do złotej ery hip hopu.

Wasiu M. Brion: Pochodzi z Inowrocławia, miasta położonego niedaleko Bydgoszczy i Torunia. Robi muzykę od 11 lat. W twórczości stawia na otwartość na inne gatunki i poszukiwania, będąc przykładem dla wielu początkujących producentów. Najnowszy, ciągle jeszcze będący w produkcji album zawierać będzie szalony miks dubstep`owych i drum and bass`owych inspiracji. Poprzednie dokonania producenta do sprawdzenia na www.youtube.com/watch?v=BDi8HzLJOLY.

DJ Positive: Jego sety didżejskie łączą wiele różnych styli muzycznych, takich jak między innymi: breaks, nufunk, hip-hop, soul, swing, mashups i wiele innych. Z swoim pozytywnym stylem odwiedził już wiele miast między innymi: Katowice, Kraków, Wrocław, Opole, Zielona Góra, Cieszyn. Szerzej znany z współpracy z organizatorami międzynarodowego festiwalu Hip Hop Kemp w Czechach, dla których to od 2006 co roku tworzy oficjalny polski mix promocyjny.

Po najświeższe informacje na temat festiwalu Hip Hop Kemp zapraszamy na:

Seriale - Boardwalk Empire 2 trailer

Jedno z największych zaskoczeń zeszłego sezonu, a mianowicie serial Boardwalk Empire powraca :)

wtorek, 9 sierpnia 2011

Portret Artysty HHK - Hocus Pocus

Ta francuska grupa założona w roku 1995 przez MC 20syl będzie na pewno jednym z najegzotyczniejszych gości tegorocznego Hip Hop Kempa. Zespół uzbrojony w MC, Dja, basiste, gitarzystę oraz perkusistę serwuje mieszankę hip hopu, soulu, jazzu, funku, a nawet akustycznych piosenek. Mieszanka wybuchowa i niezwykle zaraźliwa, bo kto nie będzie się bujać przy takich utworach jak "Onandon", czy "Vocab!" musi ewidentnie mieć problemy ze słuchem. Osobiście Hocus Pocus to jeden z moich faworytów jubileuszowego HHK... niestety nie będę miał okazji ich zobaczyć.


poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Charlie Winston

Ciekawa persona :)

Slaine & Statik Selektah - The American Way

Wspólna płyta Slaine (La Coka Nostra) & Statik Selektah to kolejny wybitny twór Statika, który w tym roku jest nie do powstrzymania. Po ciekawej epce z Freddiem Gibbsem i longpleju z Bumpy Knuckles, który jakoś specjalnie do mnie nie przemówił przyszedł czas na zdecydowanie najlepszy projekt w roku 2011 tego znakomitego producenta. Powyższy utwór powinien opuścić niejedną szczękę.

niedziela, 7 sierpnia 2011

Dobra pora na...

Kiedy zaparkowane za oknem samochody znikają w objęciach mroku, a kominek oświetla delikatne światło lampki nocnej to dobra pora by posłuchać Beirut i napisać posta.

Zachętka

Nowy utwór Opeth

The Devil's Chord potwierdza coraz większą fascynacje Akerfelda rockiem progresywny lat 70. Znakomity przykład łączenia ciężkiej muzyki z dostojną tradycją rocka. Zacieram ręce.

sobota, 6 sierpnia 2011

Pain of Salvation - Road Salt Two !!!


Jak donosi portal Artrock.pl 26 września możemy się spodziewać nowego wydawnictwa Pain of Salvation. Jeżeli druga część Road Salt będzie równie dobra jak jej poprzedniczka wróże PoS wielki krok w drodze do zostania jednym z moich absolutnie ulubionych zespołów. Oczywiście sukces tego wydawnictwa zależy od tego czy zespół dalej będzie podążać w kierunku intrygującego mariażu rocka i bluesa lat 70 ze swoim pokręconym prog rockiem (który to odrzucił sporą grupkę długoletnich fanów) czy postanowi wrócić na bezpieczne (nudne) tory.

piątek, 5 sierpnia 2011

Pierwszy odsłuch! Nie gadaj!

Trochę się napaliłem zbytnio na tą płytę po przeczytaniu entuzjastycznej recenzji w brytyjskim MH i pierwsze przesłuchanie nie przyniosło żadnych "ochów", ani nawet "achów". Trivium brzmi częściej jakby cofnęło się w czasie do pierwszych dwóch płyt niż ustanowiło unikalne brzmienie. Oczywiście zasłyszałem parę nowości, ale jest to wciąż ten sam dobry Trivium. Trochę przeraża mnie liczba 16 indeksów, ale myślę, że z każdym kolejnym odsłuchaniem poszczególne utwory zaczną do mnie przemawiać. Na pewno nie będę rozważać kandydatury tego albumu w podsumowaniu roku, ale zapamiętam, że ktoś kiedyś przyjemnie riffował z moich głośniczków.

Krótko i na temat: Amplifier, Beirut, Fair To Midland

Amplifier - The Octopus

Niewątpliwie jest to trudna płyta zarówno muzycznie jak i logistycznie. Muzycznie, bo ogromna większość utworów to progresywne kolosy, w których może zdarzyć się więcej niż w 20 sezonach Mody Na Sukces. Trudno to objąć wyobraźnią, a co dopiero pamięcią. Nie ma tu prawie miejsca na piosenkowe formy. W zamian dostajemy mroczne suity, które zachwycić niejednego maniaka, ale odstraszą laików progresywnego metalu.   Problem logistyczny pojawia się, kiedy chcemy znaleźć czas i odpowiedni nastrój na te bite dwie godziny muzycznej uczty.

Beirut - The Rip Tide

Znakomite 3 pierwsze utwory, a potem typowy Beirut pozbawiony efektów specjalnych, hollywoodzkiego rozmachu i rozwoju w warstwie muzycznej. Można, aczkolwiek nie trzeba.







Fair To Midland - Arrows & Anchors

Nową pozycje Fair To Midland charakteryzuje jedna mocna wada/zaleta - prawie każdy utwór prezentuje niezmiennie wysoki poziom i trudno doszukać się faworytów. Rewelacyjnie słucha się całości, ale trudno by było wybrać jeden utwór na imprezową setlistę. Nie tak przebojowa jak poprzedniczka, ale dopracowana muzycznie. Nie tak odważna i nieokiełznana, ale ewidentnie przemyślana i dojrzała.  

czwartek, 4 sierpnia 2011

HIP HOP KEMP 2011 – WARM UP PARTY


Tradycją nieodłącznie związaną z festiwalem Hip Hop Kemp jest tzw. warm up. Oficjalna rozgrzewka startuje dzień przed wejściem gwiazd na główną scenę. W tym roku warm up odbędzie się w środę 17 sierpnia. Pierwszym przyjezdnym, których według szacunków można spodziewać się aż 10 tysięcy, organizatorzy zapewnią szereg atrakcji mających wprowadzić ich w słynną, kempową atmosferę. Do ich dyspozycji przygotowano hangary, w których odbędą się koncerty i pokazy rozpoczynające jubileuszowy, dziesiąty Hip Hop Kemp. Doświadczenia z poprzednich lat dowodzą, że potrafią one wywołać nie mniejszy entuzjazm niż występy na main stage w trakcie właściwych dni festiwalu (18-20 sierpnia).

Organizatorzy zadbali także, aby liczni polscy kempowicze mieli na warm upie swoją silną reprezentację. W przeddzień festiwalu w hangarach wystąpią ci, którzy kempowy klimat znają i cenią: Pih, grający na scenie głównej w 2009 roku, i Chada, jego kompan, którego występu wielu oczekuje; Diox, który właśnie promuje najnowszą płytę, nagraną wspólnie ze wspomagającymi go za deckami The Returners; trueschoolowy wyjadacz Te-Tris wznawiający właśnie swą najsłynniejszą EP „Naturalnie”.

Choć podczas trzech festiwalowych dni będzie można uświadczyć wystarczająco emocji, warto przybyć do Hradec Králové dzień wcześniej i już wtedy, wraz z poznanymi kempowiczami, poczuć klimat jubileuszowej edycji. Przyjazd na warm up ma także swą praktyczną stronę: więcej przestrzeni na polu namiotowym i idąca za tym możliwość wyboru miejsca rozbicia namiotu.

Wstęp na warm up party możliwy jest tylko dla posiadaczy festiwalowych karnetów. W polskiej przedsprzedaży można je nabyć wyłącznie na stronie www.urbancity.pl do czwartku 11 sierpnia.

SYLWETKI POLSKICH ARTYSTÓW WYSTEPUJĄCYCH NA WARM UP

Pih i Chada
Ikony rodzimego rapu. Pochodzący z Białegostoku Pih zadebiutował w zespole JedenSiedem w 2000 roku. Rok później wydał solowy mini album „Nie ma miejsca jak dom” i „Boisz się alarmów” – materiały uznawane dziś za klasyczne. Razem z warszawskim raperem Chadą nagrał „O nas dla was”, jest także połową tworzonego z Pyskatym duetu Skazani Na Sukcezz. Występ Chady jest jego powrotem na dużą scenę po 22 miesięcznej odsiadce w zakładzie karnym. Raper trafił do niego na kilka dni przed premierą swojego solowego wydawnictwa pt. „Proceder”.



Diox i The Returners
Diox jest współzałożycielem HiFi Bandy, grupy o której stało się głośno za sprawą takich wydawnictw jak „Fakty, ludzie, pieniądze” i „23:55”. Najnowszy album pt. „Logika Gry” raper stworzył w współpracy z duetem produkcyjno-didżejskim The Returners. W dorobku Dj`a Chwiała i Little`a znajdują się albumy nagrane z amerykańskim raperem El Da Sensei, szczególnie znanym ze składu Artifacts, oraz liczne produkcje dla gwiazd polskiego i zagranicznego rapu.



Te-Tris
Raper, pochodząca z Siemiatycz ikona polskiego freestyle`u. Zwycięzca i juror wielu bitew, finalista Wielkiej Bitwy Warszawskiej. Członek hip hopowego kolektywu Wiesz O Co Chodzi. Jego nagrane w 2004 roku EP pt. „Naturalnie” stało się jednym z ważniejszych w historii polskiego podziemia. Materiał doczekał się w tym roku reedycji.



Po najświeższe informacje na temat festiwalu Hip Hop Kemp zapraszamy na:

środa, 3 sierpnia 2011

Metal Hammer UK, a Metal Hammer PL


Wszyscy fani polskiego Metal Hammer pewnie zastanawiają się jak wypada ich ulubione czasopismo na tle brytyjskiego starszego brata. Czytając najnowszy numer Metal Hammer UK zauważyłem bardzo dużo różnic pomiędzy tymi z założenia podobnymi magazynami. Język jest zdecydowanie bardziej zróżnicowany, często zdarzają się w artykułach bądź recenzjach gry słowne, neologizmy, czy blendsy (złączenia dwóch słów), które w języku polskim są niemożliwe do wykorzystania, ponieważ wyglądałyby po prostu głupio. Kolejna kwestia to ilość, ogólna liczba słów i stron wydaje mi się znacznie liczniejsza niż w naszym odpowiedniku, jednakże niekoniecznie jest to zaletą. Niektóre wywiady (artykuły) musiałem czytać na raty, bo zwyczajnie mi się dłużyły.
Wielkim plusem brytyjskiego młotka są darmowe płyty dodawane do magazynu, w polskich gazetach zazwyczaj trzeba dopłacić 100% wartości gazety, a tu mamy całkiem fajną muzykę za free. Do następnego numeru (co wielce mnie raduje) będzie dodany najnowszy krążek Chimaira. Znakomicie, że zespół, który aktualnie nie ma wydawcy zdecydował się na dodanie płyty do tak poczytnego magazynu. Na pewno wyjdzie im to na dobre... mi też, bo to będzie moja pierwsza oryginalna płyta tej grupy.
Skala ocen też jest inna. U nas jest to skala 5 gwiazdkowa, a w UK 10 gwiazdkowa. Brytyjski MH wydaje się być bardziej przychylny wydawnictwom metalcore'owym bądź modern metalowy, które nasz młotek zrównuje zazwyczaj z ziemią. Mało również w brytyjskim magazynie wywiadów i wzmianek o zespołach progresywno-rockowych.
To chyba wszystko, co zauważyłem. Warto wspomnieć jeszcze o papierze, u nas jest on matowy (ale ładnie pachnący), a w moim obecnym miejscu zamieszkania jest on śliski i grafiki są wydrukowane w świetnej jakości. Mimo ewidentnej przewagi w formacie Metal Hammer UK nie jest w stanie pokonać Metal Hammer PL. Nasz młotek ma naprawdę świetną grupę autorów, których zawsze będzie mi się lepiej czytało.