piątek, 29 marca 2013

Przebłyski Przyszłych Płyt: OCN

Żegnajcie Ocean! Witajcie OCN! Jakimś dziwnym trafem ominąłem najnowsze wydawnictwo wrocławskiego OCN w "Przebłyskach", a krążek Waterfall niechybnie zbliża się na półki sklepowe. Wprawdzie pojawiły się dwie notki, ale były to raczej krótkie przemyślenia natchnione chwilą. Do premiery jeszcze ponad tydzień, ale już czuję niepokój. Jak nasz rockowy gigant (całkowicie subiektywna opinia) poradzi sobie z wpleceniem do swojej charakterystycznej formuły liryków w języku angielskim? Poprzedni singiel, który dał nazwę albumowi, był dowodem na to, że OCN jest w świetnej formie. "Waterfall" to absolutnie jeden z najbardziej przebojowych utworów grupy i spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. Kompozycja "The First Cut" to już bardziej melancholijny OCN z ścianami gitar i wszędobylskim basem, czyli wszystko idzie w dobrym kierunku. Co niektórzy słyszeli już trzeci singiel zatytułowany "Desire" i mają na pewno większe pojęcie czego można się spodziewać po Waterfall. Mi pozostaje poczekać do 8 kwietnia i liczyć, że uda mi się jakoś ściągnąć ten album do Anglii.

środa, 27 marca 2013

Premiery Kwietnia

Believe The Warmest Sun In Winter (8 kwietnia)
The Knife Shaking The Habitual (9 kwietnia)
Deep Purple Now What?! (26 kwietnia)
Yeah Yeah Yeahs Mosquito (15 kwietnia)
Amorphis Circle (19 kwietnia)
Michael Buble To Be Loved (15 kwietnia)
OCN Waterfall (8 kwietnia)
Masterplan Novuum Initium (26 kwietnia0
The Ocean Pelagial (29 kwietnia)
Volbeat Outlaw Gentlemen & Shady Ladies (8 kwietnia)
Orphaned Land All Is One (24 kwietnia)
Cold War Kids Dear Miss Lonelyheart (2 kwietnia)
Novika Heart Times (12 kwietnia)
Ray Wilson Chasing Rainbows (15 kwietnia) !!!
Major Lazer Free The Universe (15 kwietnia)

piątek, 22 marca 2013

Krótko i na temat: Hurts, Omnium Gatherum

Spodziewałem się znaczniej mniejszej euforii niż w przypadku Happiness... i lekkiego zawodu. O dziwo, tego drugiego czynnika zabrakło, a wszystko dlatego, że Exile, drugi album popowego duetu z Manchesteru, to naprawdę solidny zbiór piosenek. Na swoim drugim krążku panowie z wielką gracją pogłębiają swoje brzmienie, nakładając wiele dźwiękowych warstw na pozornie proste melodie i zwiększając użycie gitar. Happiness momentami był zbyt syntetyczny, na Exile czynnik ludzki został zachowany i w stosowny sposób uwypuklony. Może tym razem zabrakło tylu oczywistych przebojów, ale w zamian jest dostaliśmy większą artystyczną głębię.

Jakimś dziwnym trafem poprzedni album Omnium Gatherum współgrał z moimi ówczesnymi gustami i zapisał się w mojej pamięci pozytywnymi zgłoskami. Oczywiste więc jest, że sięgnąłem po najnowsze dzieło Finów, choćby z samej ciekawości. Intro "Luoto" nastraja słuchacza na naprawdę ekscytującą podróż, ale już kolejny utwór temperuje nieco nasze oczekiwania. Melodeath z dużą zawartością "melo" nie święci ostatnimi czasy specjalnych sukcesów, a mimo to Omnium Gatherum wciąż zdobywa wyznawców. Możliwe, że to wszystko za sprawą niezwykłego talentu instrumentalistów do tworzenia świetnych melodii, które przebijają się nawet przez niezbyt ciekawy growl (opinia własna). Najciekawiej robi się, kiedy growl miesza się z czystymi wokalami, które wręcz hipnotyzują. W trakcie słuchania Beyond będziecie mieli nawet szansę usłyszeć wczesną Anathemę w "Who Could Say" i "The Unknowing" (świetne wokale) i w wersji deluxe cover Rush "Subdivisions". Warto sprawdzić tę pozycję jeżeli kręci was death metal z dużą dawką melodii i klawiszy.

środa, 20 marca 2013

Brookie Poleca: Justin Timberlake "Strawberry Bubblegum"

Brookie mi dziś nakazała polecić wam tę piosenkę. Prawda jest taka, że wcale nie musiała stać nade mną z wałkiem do ciasta, bo sam chętnie bym ją wam przedstawił, ale postąpiła jak postąpiła. Jeśli spodoba się wam ten utwór, to na pewno sięgniecie po The 20/20 Experience, który jest naprawdę świetnym krążkiem - mówię to ja.

środa, 13 marca 2013

Krótko i na temat: Sadistik, Rotting Christ, Tonedeff

Podchodząc do najnowszego longpleja rapera z Seattle trzeba uzbroić się w cierpliwość. Niełatwo bowiem w pełni zanurzyć się w zawartość Flowers For My Father. Potrzeba do tego czasu i dużej muzycznej wrażliwości. Ta muzyka w symbiozie z poetyckimi tekstami Sadistika działa na emocje. Wśród producentów znaleźli się m.in. tacy magicy jak Blue Sky Black Death, Kno, Eric G, czy Raised By Wolves. Ci ostatni zrobili na mnie ogromne wrażenie pomagając Sadistikowi stworzyć jeden z moich ulubionych rapowych utworów ("Snow White"). Polecam!
Kawa na ławę! A może raczej smoła na katolika!? W każdym razie, bądźmy szczerzy, przynajmniej ja będę, nowy album Rotting Christ nie jest tak dobry jak choćby ich dwa ostatnie dokonania (Theogonia i AELO). Wszystkie elementy, z ktorych składa się muzyka Greków zdają się być na swoim miejscu, ale według mnie zabrakło trochę świeżości i przysłowiowego kopa w ryj. Zdaję sobie sprawę, że część z was uważa, że to najlepszy album w karierze tych bluźnierców i nie mam zamiaru was przekonywać, że tak nie jest. Jak odbierzecie tą płytę zależy wyłącznie od waszego podejścia do twórczości tego black metalowi oddanego rodzeństwa. Wspomnę jeszcze tylko, że na Kata Ton Eaimona Eaytoy słuchać jeszcze więcej folkloru, nie tylko greckiego.
Nie przepadam zbytnio za solową twórczością tego Pana, ale uwielbiam go jako artystę gościnnego. Zawsze wnosi do cudzych utworów niesamowitą moc. Zachęcony po części tym faktem i formatem Glutton (EP) zapuściłem sobie tych 5 nowych utworów. Jakie zagościło we mnie zdziwienie (szok?) spowodowane już pierwszymi dźwiękami "Glutton" ten tylko się dowie, kto zna wcześniejszą twórczość rapera. Potężne elektroniczne bity i dubstepowa motoryka wręcz rozsadza głośniki. Już słyszę jęki zawodu, ale muszę przyznać, że to dubstep w najlepszym wydaniu, mroczny i brutalny. Kolejne utwory skręcają już w rejony bardziej dyskotekowe z tekstami pasującymi idealnie do klubowego ocierania. Zaskoczenie roku? Czy pozytywne? ...

Nowy utwór Deep Purple

Czy utwór odpowiada na pytanie zadane w tytule albumu? Tylko częściowo.

Przebłyski Przyszłych Płyt: The Dillinger Escape Plan

Nic nowego w obozie The Dillinger Escape Plan. Dla jednych z pewnością będzie to wspaniałą nowiną... ja osobiście nie mam jeszcze zdania. Utwór "Prancer" pochodzi z albumu One Of Us Is The Killer, który będzie miał swoją premierę 14 maja.

sobota, 9 marca 2013

Atoms For Peace - Amok


Osoby:
- Dziewczyna
- Chłopak

Pierwsze odsłuchanie

Dziewczyna

Czego słuchasz?

Chłopak (rzucając pogardliwe spojrzenie)

To Atoms For Peace - nowy zespół Thoma Yorke'a... i Flea z Red Hot Chilli Peppers. 

Dziewczyna

Słabe to.

Chłopak (lekko poddenerwowany)

W sumie to nawet fajne. Daj im szansę. To dopiero pierwsze odsłuchanie.

3 odsłuchania później

Dziewczyna

A ty wciąż tego słuchasz?

Chłopak (z rozpaczą w głosie)

Ja nie wiem, o co ci chodzi!? Przecież to fajne. Przygotuj się, że będę słuchać tego jeszcze bardzo długo!

Dziewczyna (lekko obrażona)

Nic w tym fajnego. Każdy utwór brzmi tak samo. A ty nie musisz się od razu tak unosić.

Chłopak (pocierając rękę dziewczyny)

No w sumie tak, ale są ciekawe fragmenty.

4 odsłuchanie

Dziewczyna (z zawodem w głosie)

Nie puszczaj tego, proszę.

Chłopak (nieustępliwy)

Będę. Może nie jest to najlepsza płyta... w sumie to taki gorszy Thom Yorke solo. Niektóre fragmenty to wręcz muzyczny recykling i autoplagiat, ale dobrze się tego słucha.

Dziewczyna (zrezygnowana)

A rób sobie, co chcesz.

6 odsłuchanie

Chłopak (do siebie)

Boże, ale to nudne. Marnuje tylko czas.

Delete.

środa, 6 marca 2013

Nowy OCN

"The First Cut" to już drugi singiel z pierwszego anglojęzycznego albumu Oceanu (w nowej odsłonie OCN). Wróżę im znacznie większe szanse na sukces zagraniczny niż łódzkiej Comie, która nie dawno wydała swój drugi anglojęzyczny krążek. To, co Coma traci w starciu z językiem angielskim, Ocean uwydatnia. Waterfall będzie miał premierę najprawdopodobniej w kwietniu.

sobota, 2 marca 2013

Krótko i na temat: Rival Sons, Dödaren, Troubled Horse

To wydanie Krótko i na temat oprócz tego, że będzie o albumach przeoczonych w 2012, co niestety każdemu z nas się zdarza w natłoku wydawnictw, będzie też szansą na przeżycie  lat minionych przez młode pokolenie słuchaczy. Wszystko, dlatego że te 3 albumy opisane poniżej to owoce niezwykle popularnego ostatnimi laty trendy retro rocka.
 
Przegapienie tego albumu boli chyba najbardziej, zwłaszcza, że miałby sporą szansę w walce o pierwszą dziesiątkę 2012 roku. Winą obarczam moją ignorancje i sceptycyzm, bo nie wierzyłem, kiedy cały muzyczny świat krzyczał "Oto nowa rockowa rewolucja!", czy inne chwytliwe brednie. O rewolucji oczywiście nie ma mowy, ale z pewnością warto zakrzyknąć "Ależ to dobre!". Tak udanej mikstury złożonej z przemielonych niezliczoną liczbę razy składników, dawno nie miałem przyjemności skosztować. Są tu zarówno bujające rockery, jak i kołyszący "Jordan" czy eteryczny "True". Mamy też hard rockowy moloch zatytułowany "Manifest Destiny Pt. 1" dla spragnionych progresji i instrumentalnego rozpasania. W sumie dla każdego coś smacznego.
Macie ochotę na coś z własną tożsamością i rozbudowanymi kompozycjami? Dödaren jest właśnie dla was. Szwedzi nie dość, że śpiewają w swoim ojczystym języku, to jeszcze sprawiają, że zaczynamy wierzyć, że hard rock tak naprawdę pochodzi ze Skandynawii. Stawianie grupy w szeregu z innymi "objawieniami" retro rocka jest zwyczajnie pójściem na łatwiznę, bo w przypadku tych 4 facetów nie ma mowy o rozkopywaniu grobów i studiowaniu szkieletów. Szwedzki zespół mimo oczywistych zapożyczeń od choćby Black Sabbath, kierują swoją muzykę na mało uczęszczane drogi, tym samym wyprzedzają peleton grup zapatrzonych w lata 70-te.
 Energia, przebojowość i młodzieńcza werwa  (mimo, że do młodzików nie należą) - takie rzeczowniki przychodzą mi na myśl, kiedy słucham Troubled Horse. Mimo, że z Dödaren łączy ich kraj pochodzenia to  te dwa zespoły są swoim totalnym przeciwieństwem. Panowie stawiają na krótkie i szalenie przebojowe utwory. Tyle hitów na jednej płycie to nawet Lana Del Rey nie potrafi upchnąć z pomocą sztabu specjalistów. W zespole gra trzech członków hard rockowego Witchcraft, którzy w zeszłym roku wydali świetny "Legend". Mam nadzieję, że to wystarczająca rekomendacja.