środa, 30 kwietnia 2014

Krótko i na temat: Gazpacho, Cunninlynguists

Gazpacho zawsze było zespołem, ktory stawiał na nastrój. Muzyczne światy tworzone przez Norwegów autentycznie wciągają i pobudzają wyobraźnie. Wielu recenzentów opisuję Demon jako album, który idealnie nadaję się na ścieżkę dźwiękową nieistniejącego filmu. Ja posunąłbym się nieco dalej, bowiem Demon jawi mi się jako baśn opowiedziana poprzez dźwięki i słowa. Nie potrzebujemy tutaj obrazów, historię mamy na wyciągnięcie ręki, wystarczy tylko odrobina wyobraźni i cierpliwości, a ujrzymy ją w pełnej okazałości. Najpiękniejsze jest to, że każdy słuchacz zobaczy zupełnie inną opowieść. Muszę przyznać, że żaden krążek zespołu od czasu Tick Tock nie wciągnął mnie tak bardzo. Przetwarzam już tą muzykę po raz enty i wciąż odkrywam w niej nowe rzeczy. Nie mogę przez to przestać jej słuchać, bo wiem, że przy kolejnym spotkaniu zdarzy się coś nowego. Wspaniała rzecz.
Nie będę nikomu oczu mydlić, Cunninlynguists jest jednym z moich ulubionych zespołów i zawsze będę jego względem stronniczy. Dzięki tej grupie moje muzyczne horyzonty ponownie się poszerzyły i odkryłem zupełnie nieznane mi światy. Trzecia część Dzwinej Podróży równie dobrze mogłaby być standardowym albumem Kno i spółki. Seria Strange Journey przyzwyczaiła nas do luźnych krążków o charakterze mixtape'ów. Najnowsza propozycja Cunnin zdaję się jednak całkowicie od tego schematu odbiegać, bowiem mamy jasno nakreślony koncept, a cały krążek wypełniony jest całkowicie nowymi utworami na bardzo wysokim poziomie artystycznym. Ten wysoki poziom artystyczny to jednak obosieczny miecz, ponieważ po wyśmienitym Oneirology, które eksplorowało nowe rejony dla raperów wymagania fanów wzrosły do niemożliwych do osiągnięcia rejonów. Osobiście mam dziwny dylemat, mianowicie uważam album Strange Journey Volume Three za znakomity krążek z paroma utworami, które staną się na pewno klasykami Cunninlynguists, świetną produkcja, przemyślanymi i metaforycznymi tekstami, które będę musiał analizować jeszcze przez długi czas, aby w pełni je zrozumieć, a także dużą różnorodnością. Niestety coś hamuje mnie przed pokochaniem tej płyty tak jak pokochałem poprzednie dzieła Cunninlynguists, ale to już tylko moje osobiste odczucia. Każdy fan hip hopu powinien sięgnąć po Strange Journey Volume Three i zobaczyć jak powinno się robić rap w 2014 roku. Dodam jeszcze, że ilość gości i ich status w rapie jest wręcz przytłaczający.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

WAMI, czyli spełnienie marzeń

Młody polski gitarzysta (16 lat) Iggy Gwadera znany z grupy Anti Tank Nun, w której udzielał się Titus spełnia właśnie chyba swoje największe marzenie. Muszę przyznać, że pierwszy raz słyszę o projekcie WAMI (White/Appice/Mendoza/Iggy), tym bardziej jestem wstrząśnięty faktem, że Iggy nagrał właśnie płytę z legendami hard rocka, do tego gra w niej główne skrzypce. Niesamowite! W utworze "Guardian Of Your Heart" mamy jeszcze jeden polski akcent, a mianowicie udział wokalny Piotrka Cugowskiego (niestety tylko na polskiej edycji albumu), który dzielnie sobie poczyna w wokalnym duecie z jednym z najlepszych głosów muzyki rockowej. Kompozycja to typowa rockowa ballada, która raczej niczego nowego w tym temacie nie prezentuje, ale miło się ją słucha.

niedziela, 27 kwietnia 2014

Premiery maja

Lily Allen Sheezus (5 maja)
Tori Amos Unrepentant Geraldlines (13 maja)
Down Down IV - Part Two (13 maja)
Guano Apes Offline (2 maja)
Roisin Murphy Mi Senti (28 maja)
The Roots And Then You Shoot Your Cousin (13 maja)
Spinache Spinache (17 maja)
Misery Index The Killing Gods (23 maja)
Black Stone Cherry Magic Mountain (6 maja)
SBTRKT Transitions EP (5 maja)
Killer Be Killed Killer Be Killed (9 maja)
The Black Keys Turn Blue (12 maja)
Chromeo White Women (12 maja)
Archive Axiom (26 maja)
Vader Tibi Et Igni (30 maja)

czwartek, 24 kwietnia 2014

Say Lou Lou

Jedna z nadziei roku 2014. Siostry tworzą klimatyczny electro pop, który idealnie trafia w rytm moich bębenków słuchowych. Debiutancka płyta wkrótce.

Koniecznie posłuchajcie też:

piątek, 18 kwietnia 2014

Przebłyski Przyszłych Płyt: Once More Round The Sun

Coraz większymi krokami zbliża się premiera najnowszego dzieła Mastodon. Album zatytułowany Once More Round The Sun nie ma jeszcze oficjalnej premiery, ale możemy już usłyszeć jego pierwszy singiel. "High Road" to kompozycja przesączona stylem Mastodon, brzmienie przypomina kultowy już krążek Leviathan, a refren eksploruje nowe dla grupy terytorium. Czy 2014 będzie rokiem Mastodon?

środa, 16 kwietnia 2014

Przebłyski Przyszłych Płyt: Septicflesh

Nareszcie doczekaliśmy się pierwszego singla z długo już zapowiadanej nowej płyty Septicflesh. Kompozycja "Order Of Dracul" znajdzie się na krążku Titan, który swoją premierę ma zaplanowaną na 24 czerwca. Na razie pozostaję sceptyczny, ale mam nadzieję, że Titan będzie na równym poziomie, co wyśmienity The Great Mass z 2011 roku.

niedziela, 13 kwietnia 2014

Krótko i na temat: Bovine, Scott Stapp

Jeśli uważacie, że Mastodon przestali istnieć po Leviathanie, a Baroness przesadzili z ułagodzeniem swojej muzyki, mam dla was coś, co uleczy wasze zranione serca. Brytyjski Bovine swoim albumem The Sun Never Sets On The British Empire udanie łączy sludge wczesnego Mastodon z nieokrzesaniem brzmieniowym Baroness z Czerwonego albumu, dorzuca do tego swoją wariację na temat rockowej alternatywy spod znaku Queens Of The Stone Age i Alice In Chains. Powstała dzięki temu mikstura to spełnienie marzeń kogoś kto szuka w muzyce zapamiętywalnych riffów, organicznego brudu, miażdzącej perkusyjnej kanonady, błyskotliwej ponadgatunkowości i melodyjnego sznytu. Tak łatwo było polec podejmując się nagrywania tego albumu, a jednak Bovine wyszli z tego zwycięsko i trafiają dzięki temu do grona moich największych nadziei w muzyce rockowej.

Nie oczekiwałem wiele od tego krążka i trudno powiedzieć dlaczego się na niego skusiłem. Może z powodu łatwego dostępu do niego jaki oferuje Spotify. W każdym razie nie żałuje, że poświęciłem te kilkadziesiąt minut, by w rezultacie oddać Proof Of Life wiele godzin. Słuchając tego albumu ani przez moment nie chcę usłyszeć nowego albumu Creed. Scott Stapp brzmi tutaj świetnie i nie szkodzi, że muzyka na tym krążku jest łagodniejsza niż dokonania jego macierzystego zespołu, jest też bardziej różnorodna. Dużo na Proof Of Life balladowych utworów i dla niektórych pewnie nieznośnie pretensjonalnego wychwalania w nich życia. Druga solowa płyta Scotta, mimo ciężkich i tak osobistych dla autora tematów, ma wydźwięk bardzo pozytywny. Zawsze po wysłuchaniu jej czuję się lepiej i z wielką chęcią wyśpiewuje kolejne linijki tekstów wraz z Amerykaninem. Muzycznie po płycie możecie się oczywiście spodziewać typowego rocka na amerykańską modłę ze śladowymi odniesieniami do bluesa ("Hit Me More").

piątek, 11 kwietnia 2014

Przebłyski Przyszłych Płyt: Linkin Park

Linkin Park zdradzili tytuł nowego albumu studyjnego. Szósty krążek grupy zatytułowany The Hunting Party ukaże się na rynku 17 czerwca. Grupa zapowiada znacznie ostrzejsze dźwięki niż na paru poprzednich wydawnictwach, zbliżone nawet do muzyki thrash metalowej, co osobiście wydaje mi się dość naciągane. Pierwszy singiel "Guilty All The Same" zdaje się jednak potwierdzać te słowa, utwór ma niemal garażowe brzmienie i jest najostrzejszą kompozycją grupy od lat, jeśli nie w ogóle. Tylko gościnny występ Rakima przypomina o rapowych inspiracjach Linkin Park. Utwór do wysłuchania poniżej:

Słuchając tego utwory jestem pozytywnej myśli i oczekuje solidnej porcji metalowego łojenia. Muszę jednak przyznać, że to chyba najgorszy teledysk grupy. Okładkę płyty tym razem stworzył Noisey.


czwartek, 10 kwietnia 2014

Przebłyski Przyszłych Płyt: The Roots

Hip hopowa grupa The Roots planuje wydać 13 maja nową płytę zatytułowaną And Then You Shoot Your Cousin. Utworu "When The People Cheer", ktory promuje to wydawnictwo, można posłuchać tutaj. Grupa ponownie nie zawodzi.

środa, 2 kwietnia 2014

Premiery kwietnia

Eels The Cautionary Tales Of Mark Everett (22 kwietnia)
Fu Manchu Gigantoid (29 kwietnia)
Totentanz Człowiek (12 kwietnia)
Damon Albarn Everyday Robots (28 kwietnia)