piątek, 31 lipca 2015

Przebłyski Przyszłych Płyt: Kate Boy

Jak do tej pory każdym kolejnym utworem Kate Boy przebija moje oczekiwania, a już w listopadzie będę miał okazję zamknąć się w pokoju, zasłonić żaluzje i rozpocząć opętańczy taniec z płytą One. Chyba nie ma co się oszukiwać, że w tym temacie jestem stronniczy.

środa, 29 lipca 2015

Premiery sierpnia

Soulfly Archangel (14 sierpnia)

Motörhead Bad Magic (28 sierpnia)

Chelsea Wolfe Abyss (7 sierpnia)

Ghost Meliora (21 sierpnia)

Jess Glynne I Cry When I Laugh (14 sierpnia)

Disturbed Immortalized (21 sierpnia)

P.O.D. The Awakening (21 sierpnia)

Sadistik x Kno Phantom Limbs (11 sierpnia)


Laboratorium Muzycznych Fuzji: Pan Trup - Pan Trup EP

Słuchając debiutanckiej EP-ki zespołu Pan Trup, bardzo trudno uciec porównaniom z łódzkim Cool Kids Of Death. Nie warto nawet się przed tym bronić, bo byłoby to jak zaprzeczenie istnieniu słońca. Przejawia się to głównie przez krzyczano-recytowany styl śpiewania Samołyka, który w wielu momentach złudnie przypomina Ostrowskiego z wyżej wymienionej grupy. Tak więc, jeśli stęskniliście się za bardziej rockowym obliczem Cool Kids Of Death, czytajcie dalej. Czytaj dalej

wtorek, 28 lipca 2015

Sadistik x Kno "To Be In Love"

Jedna z najmilszych informacji ostatnich tygodni wreszcie dostaje potwierdzenie w formie nowej muzyki. Jeden z najbardziej docenionych młodych raperów (Sadistik) i producencki magik (Kno) połączyli siły, aby stworzyć Phantom Limbs, epkę, która pszyniesie 7 kompozycji. Premiera zapowiedziana jest na 11 sierpnia.

piątek, 17 lipca 2015

Krótko i na temat: Apocalyptica, Kamelot

Minęło już sporo czasu odkąd ostatni raz słuchałem albumu Shadowmaker, ale wciąż trudno mi o nim zapomnieć i byłoby ogromną niesprawiedliwością z mojej strony nie wspomnienie o nim. Nasi ukochani metalowi wiolonczeliści tym krążkiem ostatecznie zostali zespołem. Po dokooptowaniu perkusisty przyszedł i czas na wokalistę. Tak, wasze obawy są prawdziwe - na Shadowmaker śpiewa tylko jeden wokalista. Głosem grupy został Franky Perez, który wcześniej występował w Scars On Broadway. Znakomity wybór trzeba zaznaczyć. Franky ma spory wachlarz umiejętności i świetnie brzmi na tle wiolonczel. Wprowadził też do muzyki zespołu jednolitość, której tak mi ostatnimi czasy brakowało. Wreszcie mam wrażenie, że słucham albumu jednego artysty a nie kompilacji promocyjnej, gdzie każdy utwór walczy o uwagę innego typu odbiorcy. Podoba mi się też, że Finowie nie uciekali od instrumentalnych eksperymentów i oprócz ciosów w postaci "Cold Blood" czy "Slow Burn" mamy też epicki "Shadowmaker" i parę naprawdę ciekawych instrumentali. "Hole In My Soul" i "Sea Song" to z kolei jedne z najlepszych ballad jakie zespół kiedykolwiek stworzył. Kiedy już sięgniesz po tę płytę, nie zniechęcaj się po pierwszym odsłuchu, bo kolejną wielką zaletą Shadowmaker jest sposób w jaki odkrywa przed słuchaczem kolejne muzyczne warstwy.

Ocena: 4/5


Na swoim drugim albumie z Kamelotem Tommy Karevik udowadnia, że jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. To niesamowite jak łatwo wpisał się w klimat grupy, a jeszcze bardziej zadziwia jak jego barwa przypomina Khana. Słuchając Haven mam jednak wrażenie, że Karevik ma największe wokalne możliwości ze wszystkich dotychczasowych wokalistów Kamelot. Co tu napisać o muzyce? Jeśli szukasz znanego i kochanego brzmienia, na pewno się nie zawiedziesz, a jeśli... bądźmy szczerzy, jeśli czytasz ten tekst oczekujesz dokładnie tego samego, co otrzymujesz od lat, tyle że jeszcze bardziej dopieszczonego. Są więc znakomite duety z paniami Alissą White-Gluz i Charlotte Wessels. Na szczególne wyróżnienie zasługuje przepiękna ballada "Under Grey Skies", od której aż kolana miękną. Jest też multum ultra-przebojowych refrenów ("My Therapy"), a przede wszystkim wybitnie dopracowana produkcja i aranżacje symfonistyczne. Brak może tutaj utworów, które mogłyby zapisać się w gronie największych hitów zespołu, ale nie ma powodów do narzekań. Kamelot nagrali kolejną bardzo dobrą płytę i wciąż udowadniają, że królują na scenie power metalowej poprzez swoją niezawodność i autentyczną pasję.

Ocena: 4/5

sobota, 4 lipca 2015

Przebłyski Przyszłych Płyt: Chelsea Wolfe

Chelsea Wolfe nie zawodzi fanów niepokojących i brudnych dźwięków. Jej najnowszy singiel promujący album Abyss (premiera 7 sierpnia) wywołuje ciarki nie tylko przez swój złowieszczy klimat, ale też przez przesterowane riffy, które posłużyłyby idealnie za ścieżkę dźwiękową do jakieś krwawej masakry.